Drogi mistrzów

Drogi mistrzów

Do tej pory znali się tylko z widzenia. Jeżdżą z turnieju na turniej, ale nie zawsze na ten sam. W Płocku ich drogi najpierw się zeszły, gdy Geoffrey Jasiak i Guy Sasson wpadli na pomysł, aby razem zagrać debla. Wczoraj te drogi na chwilę się skrzyżowały, bo obaj tenisiści znaleźli się w tej samej części drabinki singla i zgodnie zawędrowali aż do półfinału. Konflikt interesów trwał tylko przez dwa sety, po których Jasiak i Sasson znów mieli wspólny cel.

Dziś ten cel osiągnęli, choć początek finału debla wcale tego nie zapowiadał. Tadeusz Kruszelnicki i Steffen Sommerfeld wyszli na prowadzenie 5:1, lecz nie potrafili zdobyć brakującego gema. Jasiak i Sasson odrabiali straty krok po kroku i w końcu nie tylko dogonili rywali, lecz jeszcze wyprzedzili, a potem uciekli i już nie pozwolili odebrać sobie zwycięstwa w pierwszym wspólnym turnieju.