Przychodzi puenta do korekty

Przychodzi puenta do korekty

Przychodzi baba do lekarza… Stop, to nie ta historia. Przychodzi dziennikarz do sędziego i pyta, kto gra.

– Masz plan gier?

– Mam.

– No to po co głupio pytasz? Zaczęli pół godziny temu, więc na każdym korcie trwa pierwszy mecz.

– Mógł być krecz.

Sędzia się zdziwił. Wózkarzom krecze zdarzają się bowiem znacznie rzadziej niż ich zdrowym kolegom. Wczoraj Thomas Dodds z RPA z trudem skończył pojedynek pierwszej rundy. Źle się czuł, potrzebował przerwy medycznej, ale wrócił na kort, a po meczu zapisał się jeszcze do turnieju pocieszenia.

Prawdziwy sportowiec nie oczekuje współczucia; jedynym antidotum na porażkę jest tylko zwycięstwo. Dziś Thomas Dodds nie znalazł na korcie pocieszenia – przegrał i z Przemysławem Bonio, i ze słabościami swojego organizmu. Los nie chciał dopisać oczekiwanej puenty do dialogu sędziego z dziennikarzem. Wprawdzie mecz nie został dokończony, ale gorzej by było, gdyby skreczował zdrowy rozsądek.