Sesja nocna

Sesja nocna

Nie wszystko da się zaplanować, ale trzeba próbować. Uczestnicy turnieju głównego singla mężczyzn od rana wiedzieli, że w planie gier są mecze pierwszej i drugiej rundy. Żeby zachować dość energii na pojedynek decydujący o awansie do ćwierćfinału, pierwszego rywala musieli potraktować surowo.

O Kamilu Fabisiaku i Tadeuszu Kruszelnickim już wspominaliśmy – uwinęli się w niecałą godzinę i bez straty seta. Identyczny wynik osiągnął Piotr Jaroszewski, a dziesięciu kolejnych zgubiło po drodze nie więcej niż trzy gemy. Spośród rozstawionych najbardziej rozrzutny był Jakub Bukała, który za awans zapłacił pięcioma gemami. To nawet logiczne, bo przecież gra z numerem 8.

W Płocku – jak w Melbourne czy Nowym Jorku – mamy sesję nocną. Pojedynki drugiej rundy rozgrywane są przy sztucznym świetle i mogą potrwać nawet do północy. Życzymy więc spokojnej nocy, a z ćwierćfinalistami spotkamy się niedługo, bo już jutro.