Starzy, dobrzy znajomi

Starzy, dobrzy znajomi

Im bliżej turnieju, tym więcej wiemy, kto w nim zagra. To oczywiście truizm, ale warto zauważyć, że aktualna lista zgłoszeń naprawdę niewiele się zmieniła przez ostatnie trzy tygodnie. W 24. Płock Orlen Polish Open 2018 spotkają się starzy znajomi, można powiedzieć nawet, że przyjaciele, i ci, których w Płocku jeszcze nie oglądaliśmy.

Po raz pierwszy nad kortami będzie powiewała flaga Korei Południowej. W turnieju singla mężczyzn zagra pięciu reprezentantów tego kraju, a Ha-Gel Lee i Ho-Won Im będą rozstawieni z numerami 6 i 7.

Aż 10 tenisistów jest notowanych w czołowej „30” rankingu WTA, a nie można zapominać, że ośmiu najlepszych jak zwykle wystąpi w tym samym czasie na Roland Garros. O poziom rywalizacji, podobnie jak o emocje, nie musimy się więc martwić.

Wszystkie turnieje efektowną klamrą spina Holender Rick Mollier – zwycięzca pierwszego, trzeciego i piątego oraz finalista obiegłorocznego POPO. Na liście zgłoszeń są także mistrzowie z 1996 i 1998 (Austriak Martin Legner) oraz 2001, 2002, 2004, 2008 i 2011 roku (Tadeusz Kruszelnicki), a także finalista sprzed dziewięciu lat (Niemiec Steffen Sommerfeld).

Najsilniejszą obsadę – z rankingowego punktu widzenia – będzie miała konkurencja quadów. Aż 10 spośród 13 zgłoszonych graczy zajmuje na miejsce w czołowej „30” listy ITF.

W singlu kobiet w Płocku nie może zabraknąć Michaeli Spanstry, dla której będzie to już piąty z rzędu występ w POPO. W debiucie w 2014 Holenderka zwyciężyła, a w latach 20016 i 2017 zajęła drugie miejsce. W odzyskaniu tytułu mogą jej przeszkodzić przede wszystkim Koreanka Ju-Youn Park, Brazylijka Natalia Mayara i Argentynka Florencia Maria Moreno.

Łącznie w Płock Orlen Polish Open (5-9 czerwca) wystartuje 61 zawodników z 19 krajów. Pula nagród wynosi 22 tysiące dolarów.